wtorek, 9 grudnia 2014

Odżywki - czy warto je stosować?

Od razu zaznaczę, że post nie jest w żaden sposób sponsorowany. Podejmując decyzję o wprowadzeniu suplementów do swojej diety, wybrałam te, a nie inne produkty z kilku ważnych powodów i to właśnie o tym chciałabym tutaj napisać.


Odżywki, batony proteinowe, jakieś dziwne tabletki itp. od zawsze kojarzyły mi się z tzw. "koksami". Byłam przekonana, że takie suplementy stworzone są tylko i wyłącznie po to, aby wyglądać tak jak oni, że to szkodzi i niszczy organizm. W takim przekonaniu tkwiłam do czasu, aż szeroko pojmowana aktywność fizyczna, stała się moją ogromną pasją, bez której nie wyobrażam sobie życia. Zaczęłam co raz więcej czytać, analizować, dopytywać, szukać, sprawdzać.. Okazało się, że moja dotychczasowa wiedza na temat suplementów była praktycznie zerowa, a zdanie jakie miałam na ten temat zrodziło się tylko i wyłącznie w oparciu o panujące stereotypy. W takim razie jak to faktycznie jest z tymi suplementami? Zaczniemy od odżywek. Zapraszam do lektury.





piątek, 5 grudnia 2014

Makowiec japoński

Co raz bliżej święta, co raz bliżej święta.. :) I właśnie dlatego przyszła pora na próby generalne nieco zmodyfikowanych, ale równie smacznych, dań wigilijnych. Dzisiaj postanowiłam przetestować znaleziony w Smakach Życia (do kupienia w Biedronce) przepis na makowiec. Skład jest bardzo przyjemny i niezbyt kosztowny, a jego wykonanie zajmuje niewiele czasu. 
Porcja ma ok. 210 kcal (1/12 całej blachy o wymiarach 25x25)

Składniki: 

3 łyżki miodu
700 g masy makowej (użyłam gotowej z puszki)
3 duże jabłka
5 jajek
łyżeczka proszku do pieczenia
7 łyżek kaszy mannej
bakalie (dowolne)
cukier puder do dekoracji


1. Masę makową przełożyć do miski, dodać bakalie, proszek do pieczenia, kaszę mannę, miód oraz żółtka jajek. Obrane jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach, jeśli mają dużo soku to trochę odcisnąć, a następnie dodać do masy. Dokładnie wymieszać.

2. Białka ubić na sztywno, dodać do powstałej masy, zamieszać. Ciasto przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia blachę (u mnie 25x25 sprawdziła się idealnie). Piec przez ok 60-70 min w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. Sprawdzić patyczkiem czy jest upieczony. Gdyby okazało się, że jest jeszcze mokry (jabłka miały za dużo soku) to wstawić na dodatkowe 5-10 min.

3. Po wystygnięciu oprószyć cukrem pudrem.





Smacznego!

wtorek, 18 listopada 2014

Fit&Sport Show 2014 - Targi dla aktywnych

Miniony weekend minął mi pod znakiem Targów Fit&Sport Show, które odbyły się w Warszawie. Do pokonania miałam 300 km, ale muszę przyznać, że mimo drobnych przeszkód i nieprzyjemności, warto było pojechać :)






Zapraszam do lektury :)


środa, 12 listopada 2014

Core Stability - trening stablizacyjny

Czym jest core stability i na czym polega? 

To nic innego jak trening stabilności ogólnej. Opiera się na wykorzystywaniu mięśni głębokich kręgosłupa i pozwala na wzmocnienie gorsetu mięśniowego otaczającego tułów zarówno z przodu i z tyłu. Mięśnie te inaczej nazywane są także mięśniami rdzenia, ponieważ stanowią solidną podstawę i bazę przez którą kontrolowane są wszystkie ruchy człowieka. 



Źródło: http://www.rehastudio.pl/images/corem1.jpg

czwartek, 6 listopada 2014

Jogurtowe ciasto z jabłkami


Oryginalny przepis pochodzi z bloga Zdrowo Najedzona. Pierwszą próbę nie mogę zaliczyć do udanych, dlatego przy drugiej odrobinę kombinowałam i jest :) Pyszne, pulchne, niskokaloryczne i bezglutenowe




niedziela, 2 listopada 2014

Liebster Blog Awards

Wiecie czym jest Liebster Blog Awards? To zabawa, w której należy odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez nominującego, następnie zadać 11 swoich i nominować kolejnych 11 bloggerów. Nominowana zostałam przez Fitpozytywna- dziękuję :)

piątek, 24 października 2014

Ciasto marchewkowo-bananowo-jabłkowe

Tradycyjne ciasta są pyszne, ale to prawdziwa bomba kaloryczna, a jeśli kupujemy je gotowe w marketach, to dodatkowo faszerujemy się chemią.. i to jeszcze jaką, fuj! 
Często szukam zdrowszych rozwiązań dla moich zachcianek, co kończy się próbowaniem nowych przepisów, wyszperanych gdzieś w czeluściach internetu. Ten przepis 
znalazłam na blogu Committobefit. Delikatnie go zmieniłam używając w większości produktów bezglutenowych i wyszło takie oto pyszne cudo.

środa, 22 października 2014

Men Expert Survival Race 19.10.2014

Czym jest Men Expert Survival race? To ogólnopolski cykl miejskich biegów z przeszkodami. Bieg odbywał się w trzech miastach - Wrocław 05.2014, Warszawa 06.2014, Poznań 10.2014.
Do wyboru dwie długości trasy - 5 km z 20 przeszkodami oraz 10 km z 30 przeszkodami.
Poza nimi naturalne utrudnienia na trasie takie jak nierówności terenu, wzniesienia czy wąskie i błotniste ścieżki biegowe. Ogólnie to dużo biegania, czołgania, wspinania, wody błota i jeszcze więcej frajdy.




Do teraz czuję te emocje. Rewelacyjna zabawa połączona ze sprawdzeniem swojej kondycji, siły, wytrzymałości i przede wszystkim "głowy". Przyznaję, że odczuwałam lekki stresik przed tym dniem. Wydawało mi się, że nie dam rady, bo za mało się przygotowywałam, za mało biegałam (1-2 razy w tyg maksymalnie), że jeszcze jestem za słaba. Teraz wiem, że tylko mi się wydawało. I wiecie co? JESTEM Z SIEBIE DUMNA! Naprawdę! 
Biorąc udział w tym wydarzeniu najważniejsze było dla mnie.. dobiegnięcie do mety. Założyłam, że pobiegnę swoim tempem, bez względu na to jakie narzucą inni zawodnicy. Nie biegłam na czas. Biegłam dla siebie.  Jedyne czego chciałam uniknąć, to bycie ostatnią :) Dzisiaj pojawiły się wyniki - 44. miejsce na 208 startujących w biegu na 5 km kobiet. Od miejsc przede mną dzielą mnie zaledwie sekundy. Kurcze noooo pękam z dumy! :)

niedziela, 12 października 2014

5 złotych przykazań

Ile razy próbowaliście zrzucić kilka zbędnych kilogramów? wyrzeźbić ciało? Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego często próby zmian kończą się niepowodzeniem? :)
Poniżej cenne wskazówki, które pomogą ci w końcu w dotarciu do upragnionego celu :)


1. Przede wszystkim ŻADNYCH RESTRYKCYJNYCH DIET ODCHUDZAJĄCYCH! 

Aby schudnąć trzeba jeść! Tak, dobrze widzisz - jeść. Zbyt mocne ograniczanie jedzenia prowadzi do utraty wagi, ale też wyniszcza organizm i jednocześnie gwarantuje efekt jo-jo. A chyba nie o to w tym wszystkim chodzi, prawda? Ze złych nawyków należy rezygnować stopniowo. 
Bądź cierpliwa, a na pewno zauważysz zmiany.


2. Zaprzyjaźnij się z AKTYWNOŚCIĄ FIZYCZNĄ.

Nie musisz spędzać kilku godzin dziennie na siłowni, ale przynajmniej 30 min dziennie poświęć na ruch. Zamiast windy wybierz schody, zamiast jechać do pobliskiego sklepu samochodem wybierz się pieszo, pójdź na spacer, zrób sobie wycieczkę rowerową, wybierz się na basen, zajęcia fitness, zumbę, cokolwiek. Możliwości jest mnóstwo. Warunek jest jeden - wybierz coś co sprawi Ci przyjemność. Nie bój się próbować. W końcu trafisz na coś, co okaże się strzałem w dziesiątkę, a może nawet stanie się Twoją pasją? Nie zmuszaj się do treningu, którego nie lubisz, bo prędzej czy później przestaniesz. 


3. STAWIAJ SOBIE CELE. 

Niech to będą konkretne, krótkoterminowe cele, np. zamiast "do końca tego roku schudnę 5 kg", powiedz sobie "w październiku schudnę 1,5 kg" . To samo powtórz sobie w listopadzie i grudniu. Małymi kroczkami, ale do przodu. Podobno "rzucenie się na głęboką wodę" jest dobrym rozwiązaniem, ale na pewno nie w tym przypadku - grozi ci utonięcie.


4. ZNAJDŹ SWOJĄ WŁASNĄ MOTYWACJĘ. 

Nowa sukienka? Zbliżający się ślub? Lepsze samopoczucie? Każdy powód jest dobry. Nawet ten najbardziej błahy. Znajdź jakiś cytat, afirmację, która cię motywuje, wydrukuj i powieś w widocznym dla ciebie miejscu. Spójrz na nią, jak tylko zacznie ci się wydawać, że to nie jest twój dzień. Uwierz mi - pomaga.


Ja swój ulubiony cytat znalazłam. Umieściłam go wszędzie tam, gdzie sięga mój wzrok. 
A dzięki firmie Pablo Sport mam go również na koszulce, w której biegam i ćwiczę - jest do tego idealna :)
Ty również możesz zamówić koszulkę z własnym projektem. 
Wystarczy wejść na stronę http://pablosport.pl/ 
Wpisując kod: W93A9T3I otrzymujesz dodatkowo 10% rabatu.


5. NIE ZNIECHĘCAJ SIĘ PORAŻKAMI I TRUDNOŚCIAMI.
Mogę Ci obiecać, że będzie ich mnóstwo. To jest normalne. W życiu nic nie przychodzi łatwo. Żeby coś osiągnąć trzeba na to ciężko zapracować. Jak sobie z nimi poradzić? Koniec z patrzeniem w przeszłość. Było minęło. Rozpamiętywanie i użalanie się w niczym nie pomoże. Zastanów się co mogło być powodem twojej porażki, wyciągnij wnioski na przyszłość i.. przestań o niej myśleć.

5. POKOCHAJ SIEBIE! 
Bądź sobą i przestań porównywać się do innych. Osiągaj tylko własne, osobiste sukcesy - one cieszą najbardziej.




środa, 1 października 2014

Październik miesiącem zmian..

Nowy miesiąc to idealny czas, aby zacząć to, co do tej pory czekało na "jutro", "od poniedziałku", "po urlopie" itp. Zacznij od zmiany nastawienia- zapomnij o niepowodzeniach, jeśli coś poszło nie tak jak tego chciałaś, zastanów się co było przyczyną, wyciągnij wnioski i.. przestań o tym myśleć. Rozpamiętywanie, użalanie się czy szukanie winnych sprawiają, że może ominąć nas coś innego, przyjemnego, sprawiającego radość. Skoncentruj się na tym, co dzieje się tu i teraz, nie wybiegaj myślami do przodu, ani nie cofaj się. Czerp przyjemność z każdej sekundy - drugiej takiej samej może już więcej nie być.

I przede wszystkim nie daj się zmylić pogodzie! Jesień to nie tylko deszcz i przygnębienie. Ta pora roku też może być piękna! ♡ 



wtorek, 30 września 2014

Chlebek bananowy

Ciasto idealnie nadaje się do kawy, na drugie śniadanie, albo jako przekąska. Jeśli komuś nie przeszkadzają dodatkowe kalorie, może posmarować chlebek ulubioną konfiturą.  Jest słodkie, ale bez dodatku cukru. Po prostu pyszne! musisz spróbować! 


Co potrzebujemy?

3 dojrzałe banany

3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
3/4 szklanki otrębów pszennych (można dodać żytnie, albo zarodki)
ok. 3 łyżek oleju kokosowego (albo innego roślinnego)
1 jajko
łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli
1 łyżka serka homogenizowanego (lub gęstego jogurtu naturalnego)
1 pasek gorzkiej czekolady
dowolne bakalie

Banany rozgniatamy widelcem lub blendujemy. Łączymy z roztrzepanym jajkiem i pozostałymi mokrymi składnikami (serek, olej).
Następnie dodajemy suche składniki i całość dokładnie mieszamy łyżką. Wsypujemy pokrojoną czekoladę i bakalie.
Ciasto przelewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok 40 min w piekarniku  nagrzanym do 180 stopni.

Smacznego! 


poniedziałek, 29 września 2014

O początkach na siłowni słów kilka..

Początki na siłowni bywają trudne. Sama przez to przechodziłam.. 
Wchodzimy na salę pełną maszyn i ciężarów i.. no właśnie, co dalej? Co pierwsze - wskoczyć na bieżnię czy od razu zacząć podnosić sztangę? z jakich urządzeń skorzystać? z kilku wybranych czy może ze wszystkich? jak poprawnie wykonać ćwiczenie? ile zrobić powtórzeń? jaki dobrać ciężar? Każdy rozpoczynający swoją przygodę z siłownią miał takie watpliwości i jest to jak najbardziej normalne. Pamiętaj o tym, zanim po raz kolejny ominiesz siłownię szerokim łukiem, bo nie do końca wiesz, co tam robić ;) 

Jak zacząć? Przede wszystkim polecam wybrać się na siłownię, w której można spotkać wykwalifikowanego instruktora. Możesz liczyć na jego pomoc - pokaże Ci jak korzystać z poszczególnych maszyn, jak wykonywać dane ćwiczenie, opowie jaki zestaw ćwiczeń wybrać na początek. Przynajmniej tak było w moim przypadku :)

Co na początek? Polecam trening obwodowy, czyli siłownię i cardio w jednym.


niedziela, 28 września 2014

Domowa granola

Domowa granola to pyszny i zdrowy zamiennik dla dostępnych w sklepach płatków śniadaniowych, pełnych zbędnych dodatków i przede wszystkim ton cukru, ukrytego m.in. pod postacią syropu glukozowo-fruktozowego. Wystarczy dodać do niej jogurt naturalny i ulubione świeże owoce - pożywne, pełnowartościowe śniadanie gotowe. 
Jej przyrządzenie zajmuje zaledwie 15 minut, a piękny zapach unosi się po całym domu!



Co potrzebujemy? 

Ok. 15 łyżek płatków owsianych
Suszone owoce (np. żurawina, morele)
2 łyżki ziaren słonecznika
2 łyżki pestek dyni
2 łyżki orzechów
2 łyżeczki cynamonu
1-2 łyżki miodu (w zależności od tego, jak słodkie lubimy)
łyżka roztopionego masła

Wszystko razem bardzo dokładnie mieszamy, tak aby składniki wyglądały na mokre.
Wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Pieczemy ok. 10-12 minut, od czasu do czasu mieszając.
Odstawiamy do wystygnięcia.


Smacznego! :)


Powyższy przepis, to wersja mojej ulubionej granoli, ale tak naprawdę z dodatkami można jak najbardziej kombinować - dodawać płatki żytnie, siemię lniane, różnego rodzaju orzechy, pokrojone w cienkie plasterki banany, jabłko w kosteczkę, wszystko, to, co lubimy i na co mamy ochotę. 

Pochwalcie się swoją ulubioną wersją :)



czwartek, 25 września 2014

Parówki w drożdżowym cieście pełnoziarnistym

Muszę przyznać, że chyba nie znam nikogo, kto nie lubi hot-dog'ów serwowanych m.in. na stacjach benzynowych. Niestety jeden skromny hot-dog, to aż 430 kcal. W dodatku skład sosów nie jest zbyt zachęcający - dużo za dużo dodatków zaczynających się na E.. ;)

Nie rezygnując całkowicie z przyjemności postanowiłam samodzielnie przyrządzić domowe hot-dogi, mniej tuczące (jeden ma ok. 320 kcal), a jednocześnie pozbawione tych wszystkich śmieciowych dodatków. 

Składniki na 6 sztuk (na zdjęciu 5 - zabrakło mi jednej parówki, ale ciasto zostało :)) :


ok 250 g mąki pszennej pełnoziarnistej
5 g suchych drożdży
łyżka oliwy z oliwek
200 ml letniej wody
1/2 łyżeczki soli morskiej
1/2 łyżeczki cukru brązowego
6 parówek z szynki (93%)
domowy sos pomidorowy (ewentualnie ketchup)
1 jajko

1. Drożdże, cukier i sól wymieszać. Dolać wodę. Stopniowo dodawać mąkę, jednocześnie wyrabiając ciasto. Powinno być lekko klejące. W razie czego można dosypać więcej mąki. Następnie przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut.

2. Gdy ciasto wyrośnie wykładamy je na podsypany mąką blat i wałkujemy na placek o grubości ok. 1 cm. Wycinamy 6 prostokątów. Każdy z nich smarujemy sosem i nacinamy po bokach. Na środku kładziemy parówkę i okrywamy ją paskami ciasta, przekładając je na krzyż. 

3. Przygotowane hot-dogi układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, każdy z nich smarujemy roztrzepanym jajkiem i całość wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180st. Pieczemy ok 15-20 minut. 

Smacznego!



wtorek, 23 września 2014

Coś słodkiego, ale bez wyrzutów sumienia :)

Jak każdy mam czasem ochotę na coś słodkiego, ale jak wspomniałam w pierwszym poście, często udaje mi się znaleźć jakąś zdrowszą alternatywę. Oto jedna z nich:

1 dojrzałe mango
1 lub 2 kiwi
1 dojrzałe awokado
jogurt naturalny
domowa granola lub rozgniecione ciasteczka zbożowe
banan do dekoracji
pasta daktylowa lub odrobina dżemu niskosłodzonego


Obrane mango wrzucamy do blendera i miksujemy tak długo, aż powstanie mus. Nastepnie to samo robimy z obranym kiwi i awokado (miksujemy je razem). Do wysokich szklanek wkładamy granolę, następnie wybrany mus, jogurt naturalny, ponownie granolę, mus, jogurt itd. Na koniec dekorujemy bananem, odrobiną dżemu i posypujemy amarantusem. 


Smacznego! :)


poniedziałek, 22 września 2014

Zupa z zielonej soczewicy

W przepisie mowa o zupie, ale w rzeczywistości jest ona na tyle gęsta, że spokojnie może zyskać miano gulaszu. Głównym składnikiem jest zielona soczewica, która raczej nie należy do popularnych składników naszego menu. A szkoda, bo jest jednym z najzdrowszych nasion strączkowych. Jej zaletą jest to, że posiada bardzo niski indeks glikemiczny i jest niskokaloryczna. Zawiera błonnik, który redukuje poziom  tłuszczów oraz poziom glukozy. Posiada witaminy  B: B1, B2, B6 oraz kwas foliowy, a także magnez, fosfor, cynk i żelazo. Jest bogata w białko, bo w 100 g ma aż 28 g, a tylko 1,7 g tłuszczu. Zawiera potas, który wspomaga pracę nerek i fosfor odpowiadający za mineralizację kości. 

Słowo wstępu.

Ktoś pewnie pomyśli "kolejna maniaczka ogarnięta nowym trendem na bycie fit", ale prawda jest taka, że bycie fit stanowi spory rozdział mojego życia i towarzyszy mi odkąd tylko pamiętam. Od najmłodszych lat uwielbiałam aktywność fizyczną - całymi dniami biegałam po placu zabaw, wspinałam się na drzewa, przeskakiwałam płoty. W szkole nie wyobrażałam sobie odpuścić lekcji wf-u i nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek zrobiła to z własnej woli - tylko siła wyższa w postaci choroby mogła mnie zatrzymać. Z przyjemnością chodziłam na dodatkowe zajęcia taneczne, gimnastyczne, a przede wszystkim na treningi siatkówki, która była moją pierwszą wielką miłością. Dzień zawodów sportowych był dla mnie dniem świętym, a było ich całkiem sporo -lekkoatletyka, siatkówka, gimnastyka, a nawet piłka ręczna, koszykówka.. Kochałam satysfakcję po wygranej, miałam problemy z przełknięciem goryczy porażki. Niestety czasy szkoły dobiegły końca. Studia wybrałam głosem rozsądku, zamiast wybrać sercem - do dzisiaj żałuję. Ale na szczęście pojawiła się Zumba, na którą szał ogarnął i mnie. Z początku uczestnictwo w zajęciach w Polsce, przez jakiś czas również w UK, aż w końcu moja przyjaciółka "zmusiła" mnie do zostania instruktorem - jestem jej za to bardzo wdzięczna, bo to doświadczenie jest niezwykłe i wiele zmieniło w moim życiu. Zaczęłam również swoją przygodę z siłownią i wbrew temu, czego obawia się większość kobiet, nie jestem napakowana i nie wyglądam jak facet. Ostatnio spróbowałam również Piloxing'u i już nie mogę doczekać się kolejnych zajęć. Szczerze polecam! Do tego wszystkiego jeszcze bieganie, rower.. Może i dobrze, że doba trwa tylko 24h. 

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...